Dlaczego u niektórych turystów na widok wymalowanego dziewczęcia w ślicznych kolorowych japonkach, zdobywającego Przełęcz Kondracką pojawia się nieskrywany uśmiech politowania? Przecież ma u swego boku oddanego chłopaka, który w każdej chwili gotów jest wesprzeć swoją wybrankę... dobrym słowem. Zresztą już jakiś czas temu doszli do wniosku, że przedłużenie spaceru, który miał skończyć się w górnej części Krupówek nie było najlepszym pomysłem...
A komu przeszkadza dama w szpilkach idąca drogą do Morskiego Oka? Przecież nie jest sama. Obok jest więcej jakże interesujących postaci na przykład pan ubrany w czarny, połyskujący garnitur, niosący w reklamówce niezbędny prowiant.
Czemu ludzie oburzają się widząc w Dolinie Strążyskiej czterech młodych, „żywo reagujących” mieszkańców naszej ojczyzny, którzy niosąc w jednej ręce aparat foto a w drugiej plastikowy kufel piwa idą zrelaksować się nieco na łonie przyrody?
Dla tych którym to nie przeszkadza :) (no dobrze – nie tylko dla nich...) napisałem kilka słów zawartych na podstronach: ubiór, ekwipunek, bezpieczeństwo itd.